Pokazywanie postów oznaczonych etykietą varadero. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą varadero. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 czerwca 2021

Pod Tatrami

Bo najlepsze pomysły na trasę przychodzą przy takich widokach i dobrym piwie ;)  


Pogoda sprawdzona ma  być gorąco bezchmurnie - powiedzmy, że prawie idealnie, no może o 5 stopni za ciepło. Gdyby Słowacja była otwarta, nasza trasa byłaby o wiele bardziej ciekawa, sam dojazd w góry jest dość męczący, Nowy Sącz zazwyczaj świeci na czerwono. Cały czas staramy się jechać jak najmniej ruchliwymi drogami, mapy Google cały czas pchają nas w stronę granicy ze Słowacją. Pierwszy przystanek na zatoczce widokowej w Pieninach, zdjęcia nie oddają tego co widzimy na żywo :) 

Dalej kierujemy się w stronę Bukowiny Tatrzańskiej gdzie góry z każdym kilometrem odsłaniają się coraz bardziej.



Kręcimy się trochę po miejscu, temperatura jest dość uciążliwa, chwila odpoczynku i jedziemy pod Trzy Korony.



W Pieniach zamawiamy lekki obiadek i jedziemy w stronę domu. Całość trasy około 330 km


sobota, 16 maja 2020

60 000 pękło




Varadero kupione z przebiegiem 38500 km, dzisiaj przekroczyło 60000 :)
Oby do 100 000

poniedziałek, 17 września 2018

500 km po górkach Polsko - Słowackich


Niedzielna pogoda dopisywała wiec szybka zbiórka i ruszamy w trasę. Obraliśmy kierunek Pieniny, zobaczyć trzy korony, spływ Dunajcem a później przejechać na stronę słowacką. Trasa już nam dobrze znana ale za każdym razem skręcamy gdzie na bok i odkrywamy nowe tereny. Tym razem nie zdążyłem zamontować kamerki ale zamieszczę kilka zdjęć z Google Maps ;) Štrbské Pleso ładna miejscowość pod samymi tatrami, skocznia narciarska, jeziorko, dużo tras - na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Ogólnie trasa miała charakter głównie widokowy, nie zatrzymywaliśmy się nigdzie na dłużej tym bardziej ze temperatury spadały już do 10 stopni a my nie przygotowaliśmy się na to za bardzo. Opuszczając Słowację jedziemy przez Chochołów, Zakopane, Bukowinę. Na drodze panuje duży ruch (koniec weekendu) ale rekompensują nam to piękne widoki Tatr.


Trasa !

piątek, 4 maja 2018

Majówka Ukraina Rumunia

Wyruszyliśmy w poniedziałek po południu w stronę przejścia granicznego w Krościenku, droga szła sprawnie bez większych problemów, dopiero na przejściu granicznym zaczęło się pod górkę. Niestety już drugi raz mieliśmy ochotę zawrócić i jechać przez Słowację. Celnicy nie przepuszczają motocykli poza kolejką i trzeba czekać ponad godzinę przepychając motory za samochodami, pas unijny na tym przejściu nie istnieje. Ukraiński celnik oczywiście musiał wziąć 50 zł za tymczasowy dowód a później poszło już w miarę sprawnie. Wymiana gotówki zaraz na pierwszej stacji i kierunek południe Ukrainy. Trasa Gorlice - Kvasnyy



W miejscowości Krasnyy znaleźliśmy fajny niedrogi hotel z restauracją - cena noclegu 600 hrywien za 3 osoby. Na następny dzień rano ruszamy na przejście graniczne w Syhot Marmaroski. Droga idzie w miarę sprawnie, trzeba dużą uwagę skupić na dziury i nierówności na drodze ;) (trasa)


Na granicy kolejna przygoda z ukraińskim celnikiem 10 euro w paszport i do okienka, nie dasz to motocykl na bok i rozkręcanie. Taka u nas tradycja ze trzeba dać. Rumuńska odprawa bez najmniejszych problemów. Przejście graniczne ciekawe bo przez stary drewniany most na rzece Latorica. 



Obieramy kierunek na miasto Borsa mapa. Trasa po równej drodze krętymi serpentynami, poźniej wspinaczka i wyjazd na połoniny. 






Z Borsy malowniczą trasą jedziemy do miasteczka Beclean. W pewnym momencie droga asfaltowa zamienia się w szutrową, jak się później okazało to bardzo częsty przypadek w Rumuni. Nie narzekamy bo jedzie się fajnie ;) 





Kolejny dzień zjeżdżany do parku Apuseni (droga). Góry bardzo ładne drogi pól asfalt pół szutrowe, spędzamy tu cały dzien.












Pościk

Park Narodowy „Połoniny”

  Kolejna wycieczka jednodniowa tym razem przekraczamy przejście graniczne ze Słowacją niedaleko Komańczy. Po drodze mijamy pamiątki z wojny...

 

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *