Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rumunia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rumunia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 czerwca 2021

Wakacje 2021

W tym roku na celowniku ponownie Rumunia. Dlaczego znów ten kierunek ? Jest sporo miejsc które już tam widzieliśmy, ale chcemy zobaczyć je jeszcze raz, dokładniej ;) Na mapie pojawiło się dużo nowych punktów do zwiedzenia. Jeśli pogoda i sytuacja pandemiczna pozwoli to czeka nas fajna wycieczka.



Na celowniku: 
Wąwóz Zărneşti (droga szutrowa - StreetView - mapa - okolice BraszówPlaja Corbu (morze)
Widokowa trasa DN7 Przełomem Czerwonej Wieży (pomiędzy Transalpina a Transfogorosan - mapa)
Wąwóz Vălişoarei (pomiedzy Kluż - Napoka a Sebes - StreetView - mapa)
TransRarău (wschodnia Rumunia - mapa)
TransBucegi (okolice Braszów - droga 713)

Ionele's Door Cave (Park Apuseni - jaskinia) 
Scărişoara Glacier Cave (Park Apuseni - jaskinia) 

środa, 15 lipca 2020

Rumunia 2020 - plan skrócony



(film najlepiej oglądać w FullHD w pełnoekranowym trybie)

Plany na ten wyjazd były dość konkretne - miała być Serbia przy granicy Rumuni i Bułgarii, miała też być sama Bułgaria to wszystko plus minus w 7 dni. Fajne miejsca wypisane na kartce czy zapamiętane w telefonie w razie braku czasu - modyfikacja :) Jak się okazało te zmiany zaczęły następować dość drastycznie. Doniesienia z neta mówiły o zamieszkach w Belgradzie o coraz większych "problemach" na granicy.To bardzo skutecznie potrafiło zniechęcić nas do pokonywania kolejnych granic. A tyle co Rumunia umożliwiła wjazd do siebie :) 

Dojazd do Apuseni


Przejazd bardzo szybki, temperatura dała trochę popalić ale udało się w miarę sprawnie dojechać do Apuseni. Objechaliśmy szutrami park ludzi dość sporo, ale same rumuńskie rejestracje. Nocleg znaleziony bez problemu. 




Wrota Serbi... Dunaj 


Drugiego dnia jechaliśmy na południe Rumuni po drodze zahaczając różne ciekawe drogi, tamy, jeziora. Niestety pogoda popsuła się, zaczęło padać zrobiło się zimo. Wieczorem nocleg, reszta informacji na fotach.









W strone Transalpiny


Dnia 3 chcieliśmy się przedostać w stronę Transalpiny, plan na trasę był idealny lecz okazało się że droga o numerze 66A była zamknięta. Mimo że na internecie jest kilka filmików, lokalni odradzili jazdę, teraz żałuje można było spróbować. Wieczorem dojeżdżamy do Transalpiny i nocleg u "Babki"Wieczorem wyśmienity obiadek polecam :) 

namiary:
http://www.cabanaobarsialotrului.ro/








Zmiana planów...


Niestety doniesienia z internetu o planowanych kontrolach na granicy z Węgrami zniechęciły nas do dalszej podróży. Możliwa była kwarantanna, lub jakieś badania, jasno nie podano. Mieliśmy czas do północy aby opuścić Rumunie bo 15 lipca wchodziły nowe obostrzenia. Jak się później okazało nic poważnego nie kontrolowano i spokojnie mogliśmy zostać jeszcze kilka dni na Rumuni. Wcześnie rano temperatura wskazywało nieco powyżej 0 stopni. Wyjechaliśmy na szczyt transalpiny i wróciliśmy z powrotem na kawę i śniadanie. Później kierunek Węgry plan by dojechać na Sirave i tam nocleg w namiocie. Po drodze po raz kolejny park Apuseni od innej strony, on chyba nigdy się nie znudzi !






Podsumowując... 


Rumunia nie znudziła się jeszcze i ma do zaoferowania bardzo dużo, ludzie są mili i pogodni, chętni do rozmów. Zostało jeszcze kilka fajnych miejsc do zobaczenia:

3. Bukareszt
4. Konstansa

środa, 15 sierpnia 2018

Transfogarska - Transalpina

Dawno planowana i odkładana Transalpina i Transfogarska w końcu doczekała się realizacji. To już nasz kolejny wypad na Rumunie, dojazd mamy ogarnięty - jak najszybciej Słowacją i Węgrami, Rumunia by dotrzeć pod drogę 67C


Czas jest dobry ale pogoda zaczyna się psuć, szukamy noclegu, kolega dobrze zna ten teren zimą śmiga tu skuterami. Będziemy spać u "babki" pokój dzielimy z 2 panami ze śląska przy okazji uczymy się trochę gwary ślunskiej, próbujemy palinki i lokalnego jedzenia.





Rano jest bardzo rześko około 10 stopni, szybka kawa omlecik pakujemy się na najfajniejszy odcinek Transalpiny. Widoki cudo, co chwile drogą spaceruje osiołek lub krowa, nie mam pojęcia czy są czyjąś własnością bo jest ich całkiem sporo i wszystkie luzem :) Na szczyt wdrapujemy się serpentynami, wjeżdżając wyżej odsłaniają nam się piękne połoniny, masa zakrętów co jakiś czas robimy fotki, kamerka kreci filmiki. Nasi slunscy koledzy trochę ślamazarnie radzą sobie po zakrętach ale maja dość duże motocykle. Na szczycie się z nimi żegnamy i zjeżdżamy w dół by później zakręcić koło i wrócić do miejsca noclegu. 













Jak zawsze zjeżdżamy trochę w boczne drogi, przez las, łąki nasze motorki są trochę ciężkie ale dajemy rade ;) Pod wieczór obieramy kierunek na trasę Transfogarską - hotel znajdujemy jakieś 10 km od szczytu 








Wcześnie rano opuszczamy hotel i jedziemy na szczyt Transfogarskiej, to trzeba samemu zobaczyć bo zdjęcia nie oddają tego nawet w połowie. Na szczycie pijemy kawkę zjeżdżamy w dól i obieramy kierunek parku Apuseni. Plan był taki by zostać jeszcze jednej dzień ale po sprawdzeniu prognozy decydujemy się wrócić. Na Słowacji zastają nas burze, jedziemy s błyskach fleszy i deszczu ale szczęśliwie docieramy do domu  
























Pościk

Park Narodowy „Połoniny”

  Kolejna wycieczka jednodniowa tym razem przekraczamy przejście graniczne ze Słowacją niedaleko Komańczy. Po drodze mijamy pamiątki z wojny...

 

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *